TOP 5 destynacji incentive (według Sports Events)!

Nr 2. Hiszpania. Hiszpanie to chyba najbardziej temperamentny naród Europy. Ich sposób bycia, gwar, muzyka, sztuka wskazują, że wszystkie emocje są uwalniane na zewnątrz i to na nich bazują ludzkie relacje. I może właśnie dlatego Hiszpanie tak bardzo uwielbiają sport, który pochłania ich bez reszty. Wśród nietypowych a czasem niebezpiecznych sportów spotkać można corridę czy ucieczkę przed bykami. Niesamowicie popularne są też bossaball (wymyślony w Hiszpanii), kolarstwo (z najsłynniejszym kolarzem i propagatorem jazdy na rowerze Miguelem Indurianem) oraz tenis (z niesamowitym Rafaelem Nadalem). Nie można zapomnieć o sportach motorowych- WRC i F1 to hiszpańska pasja, w której wyrośli najlepsi kierowcy świata, jak Fernando Alonso. Jednak niezaprzeczalnie największą miłością Hiszpanów cieszy się piłka nożna, która ma swój niepowtarzalny styl i rytm, a grający tu piłkarze mają w sobie coś z akrobatów-tancerzy. Madrycki stadion Santiago Bernabeu i barcelońskie Camp Nou to najważniejsze obiekty sportowe kraju, które dla fanów piłki nożnej są jak obowiązkowe do odwiedzenia świątynie kultu. Każdy mecz to wielkie święto, celebrowane nie tylko na stadionie ale w każdym barze, mieszkaniu czy na podwórku, niezależnie od wieku, klasy społecznej czy nawet drużyny, której się kibicuje. Stadion wrze od emocjonalnego dopingu i niecierpliwego oczekiwania na grę. Piłkarze porywają tłumy swoimi finezyjnymi zagraniami a najważniejsi sportowcy wzbudzają lawinę okrzyków i braw. Ten niesamowity spektakl przyprawia o gęsią skórkę a otaczająca euforia wciąga jak bez reszty. Feta po meczu przenosi się na ulice i trwa niekiedy do białego rana. Czasem nie ważny jest wynik meczu- ważne, że wszyscy mogli się spotkać, wspólnie przeżyć te chwile i doskonale się bawić. Zabytkowe ulice i place zamieniają się w ogromną przestrzeń do wspólnej fiesty. Wino, tapasy, gwar, tańce i śpiew- wszystko w przyjaznej atmosferze i z południową otwartością, ale żeby to poczuć w pełni trzeba to przeżyć na własnej skórze..